
Uroczystość Bożego Ciała
W czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej Kościół Katolicki obchodzi uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, nazywaną tradycyjnie Bożym Ciałem. Uroczystość ta stwarza doskonałą okazję do rozważania wielkiej tajemnicy wiary, którą jest Przenajświętsza Eucharystia. Jest też okazją do publicznego uwielbienia Chrystusa w Najświętszym Sakramencie
Do wprowadzenia święta Bożego Ciała, jako dnia szczególnego uwielbienia Chrystusa Eucharystycznego, przyczyniła się żyjąca w XIII wieku bł. Julianna (+1258), z klasztoru Mont Cornillon w Belgii. Święto zaczęto obchodzić najpierw w Liége, a w 1264 r. papież Urban IV rozszerzył to święto na cały Kościół. Uzasadnieniem tej ważnej dla Kościoła uroczystości stały się takie argumenty jak ożywienie wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Przenajświętszej Eucharystii, zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie oraz potrzeba szczególnego uczczenia ustanowienia tej wielkiej tajemnicy wiary w Wielki Czwartek. Niespodziewana śmierć Papieża Urbana IV uniemożliwiła ogłoszenie oficjalnego dokumentu potwierdzającego tę uroczystość, jako ogólnie obowiązującą w Kościele. Uczynił to dopiero papież Jan XXII w 1317 r. I tę datę uważa się za początek obchodów Bożego Ciała w całym Kościele.
Tegoroczna uroczystość Bożego Ciała przypadała na datę 4 czerwca. W naszej parafii po uroczystej Mszy Św. sprawowanej na ołtarzu polowym zlokalizowanym na obiekcie sportowym stadionu „Viktoria” w Niebocku wyruszyła procesja do czterech ołtarzy.
Za Chrystusem Eucharystycznym, niesionym przesz ks. proboszcza oraz księdza wikariusza w złocistej monstrancji pod baldachimem niesionym przez druhów strażaków, podążała liczna grupa wiernych i rozlegał się piękny śpiew pieśni eucharystycznych.
Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba.
Zagrody nasze widzieć przychodzi
I jak się Jego dzieciom powodzi.
Przed baldachimem ubrane na biało dzieci sypały kwiaty i dzwoniły dzwonkami.
Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa, którą jako katolicy tak uroczyście celebrujemy każdego roku w czerwcu, ma przypomnieć nam, że najcenniejszą monstrancją dla Chrystusa jest człowiek, a najpiękniejszą w oczach Boga procesją jest podejście człowieka do ołtarza i przyjęcie Chrystusa w Komunii Świętej. Jezus chciał pozostać z nami w Eucharystii, sam, osobiście, z całą swą istotą, chciał dalej nas dotykać, jednoczyć się z nami, stawać się naszym pokarmem. Warto więc mieć świadomość, że Eucharystia nie jest jakąś rzeczą darowaną nam przez Jezusa, ale jest samym Jezusem.
Uroczystość obchodzona dzisiaj przypomina jeszcze o innym ważnym czynniku naszego zbliżania się do Boga – o adoracji.
Adoracja Najświętszego Sakramentu jest namacalnym dowodem w życiu człowieka, iż jest tu Jezus. W Kościele adoracja eucharystyczna jest nieodzowna. Niekiedy w czasie Mszy św. śpiewamy, poruszamy się, czasem idziemy w procesji z darami. Jest to dobre, ale mało mamy wtedy czasu na głębsze skupienie się i bardziej osobistą postawę wobec Jezusa. Dlatego właśnie zatopienie się w adoracji eucharystycznej jest swoistą interioryzacją Komunii Św., włączeniem Jej w krąg naszych przeżyć. Adoracja jest dowodem na to, że mamy prawdziwe, głębokie nabożeństwo do Eucharystii. A szczera cześć dla Eucharystii prowadzi też zawsze do miłości braterskiej, która również jest sercem naszego chrześcijaństwa. „Miłość moja jest prawdziwa, kiedy schodzi na poziom ciała. Wtedy, kiedy całuję z miłości ubogiego, kiedy daję mu jeść, kiedy bronię go w niebezpieczeństwie, kiedy pielęgnuję go w chorobie, kiedy umywam mu nogi. Na Sądzie Ostatecznym Jezus zapyta nas o stopień realizmu naszej miłości. Powie mi na pewno: „Czyś komunikował z szacunkiem? Czyś modlił się po Komunii Św.? Czyś adorował Najświętszy Sakrament?” Ale zada też ostatnie pytanie: „Czyś szedł wśród ubogich, czyś uścisnął moje Ciało, jakim jest ubogi? Wszystko bowiem, coś uczynił ubogiemu, Mnie uczyniłeś. A wszystko, coś zaniedbał uczynić ubogiemu, nie uczyniłeś tego dla Mnie”.
W niniejszym artykule wykorzystano myśli przewodnie Kard. Godfrieda Danneelsa z kazania wygłoszonego w święto Bożego Ciała w 1993 r. w bazylice Św. Marcina w Liege, gdzie dzięki św. Julianie z Cornillon obchodzono po raz pierwszy święto Bożego Ciała.




























































































