
Rozważania o adoracji Najświętszego Sakramentu część 8
Czego mogę spodziewać się po adoracji? ODPOCZYNKU, WYTCHNIENIA
Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Tuchów o. Zbigniew Bruzi CSsR
Z Księgi Powtórzonego Prawa 5, 13-14: „Sześć dni będziesz się trudził i wykonywał swą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty.”
Jest zakochana w górach. Piesze wyprawy, to jej sposób na oderwanie się od codziennych zajęć, ale również możliwość wyjątkowego przebywania z Panem Bogiem sam na sam, w katedrze zbudowanej przez samego Pana Boga. Nie brakuje jej problemów rodzinnych, zawodowych, brak czasu. Jednak każda chwila spędzona w górach jest dla niej odpoczynkiem, nabraniem sił, aby z jeszcze większym zapałem zmagać się z codziennością. Oczywiście, nie zaniedbuje Mszy św. niedzielnej oraz jest na niej, gdy tylko ma taką możliwość w ciągu tygodnia.
Kochające się małżeństwo, tak zwane normalne, czyli nie są wolni od zmartwień, problemów i trosk. Bywa i to nierzadko, że sami sobie stwarzają trudne sytuacje. Bywają między nimi i ciche dni. Jednak jakkolwiek by między nimi było, wystarczy, że ona przytuli się do niego, a wszystko idzie w zapomnienie. Gdy jest zmęczona, jego mocne ramiona są dla niej oparciem. Pogłaskanie po twarzy, włosach to jak balsam na zbolałe serce i poczucie, że nie mam sił.
Dziecko: płacze, bo coś boli, bo się czegoś przestraszyło. Wystarczy, że zostanie przytulone przez jedno z rodziców, że poczuje bicie matczynego serca, a wszystko mija, nawet największy ból.
Ileż w naszym życiu, i to już od jego początku, sytuacji trudnych, nieraz beznadziejnych. Szukamy wtedy pomocy i odpoczynku. Takim miejscem jest kaplica adoracji, kościół z Najświętszym Sakramentem. Wiara podpowiada nam, że możemy zawsze przyjść do Jezusa, gdyż On na nas czeka, by nas wesprzeć, pocieszyć i umocnić. Być człowiekiem wierzącym, to między innymi odkryć, że w Jezusie mamy okazję do najlepszego odpoczynku. Ci którzy praktykują adorację mogą zapewne zaświadczyć o tym, że przychodząc do Niego, Jemu powierzając swoje sprawy, odchodzą umocnieni i z poczuciem, że odpocząłem.
Ten odpoczynek jednak nie może nam się kojarzyć z tym, co możemy obserwować albo w swoim, albo innych życiu. Może kojarzy nam się z wyciągniętymi na kanapie nogami, poleżeniem przed telewizorem, wyjechaniem w inne miejsce, urlopem. Pytanie jest jednak jedno: czy wtedy rzeczywiście odpoczywam? Czy jest to czas, o którym mogę powiedzieć, że nabrałem rzeczywiście sił na dalsze życie?
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28-30). Tymi słowami Jezus wskazuje na siebie jako prawdziwe źródło naszego odpoczynku i zyskania sił. Dlaczego z tego zaproszenia nie skorzystać? Dlaczego nie spróbować tego rodzaju wypoczywania?
A zauważmy, że jest to sposób o wiele tańszy niż wszelkiego rodzaju urlopowe wyjazdy i mniej skomplikowany. Jedno co trzeba zrobić to odważyć się!
Może ktoś przeżył wspaniałe wczasy za granicą: ciągle słońce, ciepła woda, bajeczne krajobrazy. To wszystko zachęcało, ale był strach przed podróżą, jak to będzie, ile to kosztuje. Jednak gdy ktoś raz się odważył, to potem chce tylko tam.
Podobnie może być z adoracją. Może mamy jakieś wahania, wątpliwości: co mi to da? Ale zdobywając się na odwagę i idąc na adorację, niekoniecznie od razu, odczujemy jak wspaniałe możliwości nabierania sił daje nam Jezus.
Tu przede wszystkim Jezus zapewnia nas, że w największych nawet problemach i przy najmniejszych zasobach naszych sił On jest z nami i jest naszą mocą. On nas pokrzepia, wzmacnia, podnosi na duchu. Z adoracji wychodzimy z poczuciem, ze nie jesteśmy sami.
Druga sprawa: On pokazuje nam, że o wiele wcześniej na siebie wziął największy nasz ciężar, czyli grzech. Wziął na siebie krzyż i uwolnił nas od niego. Dlatego kiedy z Nim zaczynamy iść przez życie odkrywamy najpierw sens krzyża, a następnie nabieramy motywacji, by wytrwale go dźwigać. Jezus nie tyle uwalnia nas od jakichkolwiek ciężarów, ale nadaje im właściwy sens. Ukazuje, że wszystko możemy przeżywać jako wyraz naszej miłości do Niego i bliźnich.
Ktoś powiedział tak: kobieta jest najsilniejsza, gdy kocha. I jest najsłabsza, gdy jest kochana.
To powiedzenie możemy odnieść do nas, gdy pomyślimy o Jezusie: Miłość do Niego, pogłębiana na każdej adoracji, będzie nasza siłą do zmagania się z trudnościami życia, a świadomość, że jesteśmy przez Niego kochani, sprawi, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach nie poddamy się.
Szukajmy więc u Jezusa najlepszego odpoczynku. Amen.
Modlitwa:
Panie Jezu,
Wymagasz ode mnie pracy i zaangażowania,
Ale również wzywasz mnie do rozsądnego odpoczynku.
Niech znajdę go przy Tobie.
Amen.