Aktualności,  Artykuły,  Wydarzenia

Rozważania o adoracji Najświętszego Sakramentu część 7

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Tuchów
o. Zbigniew Bruzi CSsR

Czego mogę spodziewać się po adoracji?
UMIARKOWANIA, WSTRZEMIĘŹLIWOŚCI

Z pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza 6-9: „Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.”
W jakich czasach przyszło nam żyć? Czasach dobrobytu. Znakiem tego są otwarte wiecznie sklepy, wszelkiego rodzaju zajazdy, restauracje itp. Opływamy w tyle dóbr, może nawet jesteśmy nimi przejedzeni. Gdy przychodzą święta, wszelkie świąteczne potrawy nie sprawiają nam radości i przyjemności, bo na co dzień nam spowszedniały. Dlaczego tak się dzieje? Bo brakuje nam podstawowej cnoty jaką jest umiarkowanie. Ta cnota powstrzymuje nas przed nadmierną konsumpcją, która niestety niszczy nasze życie.
Nawet od strony czysto medycznej wskazany jest umiar, powściągliwość, umiarkowanie i to na każdej płaszczyźnie. Umiejętność więc takiego podejścia do dóbr będzie przekładać się także na umiarkowane podejście do wszelkiego rodzaju zachcianek i pokus.
Jak wspaniałą szkołą umiarkowania jawi się w tym kontekście adoracja Pana Jezusa, który pozostał z nami pod postacią tego skromnego znaku, jakim jest chleb. Wpatrując się w Jezusa możemy zobaczyć, jak
niewiele On sam potrzebował, aby dać nam najwspanialszy dar, siebie samego. Wystarczył mu zwykły, pospolity chleb. Pan Jezus dla ustanowienia Eucharystii nie szukał najbardziej wykwintnych potraw i specjałów. Wykorzystał to, co dostępne jest dla największych biedaków. W ten sposób pokazał nam, że On sam jest umiarkowany.
Iluż ludzi, aby siebie zademonstrować, wywołać na innych wrażenie ucieka się do nawet grożących życiu zachowań i przedsięwzięć. A Jezus posługuje się zwykłym chlebem.
I my w TEN CHLEB możemy się wpatrywać, możemy Go adorować, Nim się zachwycać i od Niego się uczyć.

Może trzeba zdobyć się tu na konkretne ćwiczenia, aby wyrobić w sobie tę jakże potrzebną cnotę. Takim ćwiczeniem może być decyzja, że zamiast iść do sklepu, by zaspokoić swoją nie wiadomo którą zachciankę, pójdę do kościoła na nawiedzenie czy adorację Najświętszego Sakramentu. Szukając jakichś przemijających wartości, które mogą zadowolić mnie co najwyżej na chwilę, poszukam już nie czegoś, ale KOGOŚ, kto może mi dać prawdziwe szczęście i radość.
Zamiast wychodzić ze sklepu z wózkiem, z którego wysypują się zakupy, może warto wyjść z adoracji opływającym w dobra, których nikt mnie nie pozbawi.
Trzeba też zauważyć, że wstrzemięźliwość, umiarkowanie odnosi się nie tylko do dóbr materialnych, ale również do naszych konkretnych zachowań, jak choćby mówienie. Współczesność charakteryzuje się nadmiarem słów. Tak wielu ludzi na wszystkie tematy, ma tak wiele do powiedzenia, i to nie zawsze z sensem. Często jest to tylko i wyłącznie powielanie opinii zasłyszanych w telewizji lub w plotkach. Trzeba więc nam umiarkowania w korzystaniu z takich wynalazków, aby z kolei nie być przekaźnikiem i to bezmyślnym niesprawdzonych stwierdzeń.
Umiarkowanie potrzebne nam jest, abyśmy również właściwie korzystali z rzeczy dozwolonych. Św. Paweł powie (1 Kor 6, 12): „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.”
Jeżeli o tym zapomnę popadnę w niewolę wolności, będę zniewolony wolnością. A to doprowadzi mnie do zatraty siebie. Jakże wielu ludzi dzisiaj poszło w tym kierunku; jakże wielu uważa to za coś oczywistego.
Tego wszystkiego możemy i powinniśmy uczyć się na kolanach przed Jezusem w monstrancji czy tabernakulum. Tu odkryjemy co jest nam właściwie potrzebne do pięknego i szczęśliwego życia. Niech więc
nieumiarkowanie, jakiemu wielu ulega choćby w korzystaniu ze współczesnych mediów, zostanie zastąpione NIEUMIARKOWANIEM, ale już w tym dobrym znaczeniu, w przebywaniu z Jezusem, a wtedy z pewnością nie będziemy mieli powodów do narzekania, że czegoś nam w życiu brakuje.
Św. Paweł, który całkowicie oddał swe życie Jezusowi doszedł do takiej postawy: „Umiem cierpieć biedę, i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” (Flp 4, 12-13)
Niech i ona będzie naszą. Amen.

Modlitwa:
Panie Jezu,
Chciałbym opływać we wszelkie bogactwa.
Moje serce szuka skarbu.
Przez umiarkowanie naucz mnie,
że Ty jesteś mym największym Skarbem.
Amen.

EnglishFrenchGermanItalianPolish