
Za dar powołania w 35. rocznicę święceń kapłańskich dziękowali Bogu prezbiterzy wyświęceni w 1991 roku
W poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku, nasza wspólnota parafialna przeżywała wyjątkową uroczystość. Tego dnia gościliśmy trzydziestu kapłanów z różnych zakątków Archidiecezji Przemyskiej i diecezji sąsiadujących – Rzeszowskiej i Sandomierskiej, którzy zgromadzili się, aby wspólnie świętować piękny jubileusz 35-lecia święceń kapłańskich. Wśród dostojnych jubilatów obecny był również proboszcz parafii w Niebocku, ks. Andrzej Szkoła.
Centralnym punktem świętowania była uroczysta Msza święta która rozpoczęła się o godzinie 11.00, podczas której kapłani dziękowali Bogu za dar powołania i lata gorliwej służby w Winnicy Pana. Słowo Boże do zgromadzonych wygłosił ks. dr Andrzej Skiba – wieloletni wykładowca oraz ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. W swoich słowach nawiązał on do roku 1991, kiedy to bardzo liczna, bo aż 61-osobowa, grupa młodych księży ostatecznie powiedziała Bogu „tak”, wybierając dla siebie kapłańską, niełatwą drogę życia.
Spotkania kapłanów z tego rocznika stanowią dla nich coroczną czerwcową tradycję. Niektórych już nie ma pośród nich – sześciu księży nie żyje.Kilku też pracuje na odległych misjach i oni z przyczyn organizacyjnych nie mogli przybyć. Jednak cieszymy się, że Parafia Niebocko mogła być w tym roku miejscem, w którym świętowano to ważne dla kapłanów wydarzenie już po raz trzydziesty piąty.
Ojciec duchowny ks. dr Andrzej Skiba powiedział w wygłoszonej homilii:
„Dziękujemy dziś Panu Bogu za łaskę powołania, za ten czas, kiedy w naszych umysłach i sercach to powołanie się zrodziło, kiedy zdecydowaliśmy się wstąpić do Seminarium. Różne to były drogi i okoliczności. Przeszliście sześć lat studiów i formacji duchowej, aby w czerwcu 1991 roku przyjąć święcenia kapłańskie z rąk księdza arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Cóż mogę dzisiaj powiedzieć swoim wychowankom, kiedy po tylu latach staję tu przed Wami? Powiem: <<Wdzięcznym sercem śpiewajmy Bogu…>>. Okażcie Jezusowi Chrystusowi – Najwyższemu Kapłanowi – właśnie swoją wdzięczność za to, że jesteście księżmi, za to, że wytrwaliście w powołaniu, że pracujecie na różnych parafiach, w diecezji przemyskiej, rzeszowskiej i sandomierskiej (…) Na waszej drodze powołania byli różni papieże, ale nawiążę do ojca św. Jana Pawła II. W 1991 gościł on w Polsce, była to jego czwarta pielgrzymka, a Wy byliście napełnieni Duchem Świętym. Za myśl przewodnią tej pielgrzymki Jan Paweł II obrał Dziesięć Przykazań Bożych i jest to fundament, na którym budujemy swoje powołanie i umacniamy je. Mamy się trzymać tych przykazań i Ewangelii, bo to jest siła Waszego kapłańskiego życia i postępowania.” W dalszej części ksiądz Skiba nauczał zebranych kapłanów o sile sumienia, które musi być dobrze, a nie fałszywie uformowane, i że właśnie we właściwe ukształtowanym sumieniu tkwi siła kapłańskiej wytrwałości. Kolejnym fundamentem dobrego kapłaństwa jest świadomość Bożego Miłosierdzia i oddana służba w konfesjonale, przepełniona świadomością, że zasiada się tam po to, by jednać ludzi z Bogiem. Duchowny przewodnik przypomniał także nauki papieża Benedykta XVI, a w szczególności myśl, że wierni oczekują od księdza, by był przede wszystkim specjalistą od spotkania człowieka z Bogiem, ekspertem w dziedzinie życia duchowego. Kolejną myślą nauczania księdza Andrzeja były wskazówki zaczerpnięte od papieża Franciszka, który z kolei prosił kapłanów, by Ewangelię przekazywali w całości, bez zniekształceń, bo tylko wierność wobec daru Pana jakim jest Słowo Boże i głoszenie Dobrej Nowiny przynosi prawdziwe owoce. Ewangelia powinna być ukazywana ludziom jako cud, który zaprasza nas, byśmy odpowiadali samemu kochającemu nas Bogu, prowadzącemu nas do zbawienia. Należy poprzez Ewangelię rozpoznawać Boga w innych, wychodząc poza samych siebie, bo Boże Słowa i stawiane w nich wymagania nie mogą być „zamkiem z papieru”. „Przekaz musi być, żywy, świeży, o zapachu Ewangelii.” Osoby powołane, wyświęceni szafarze mogą i powinni prawdziwie uobecniać zapach bliskiej obecności Jezusa. Wiele innych ważnych myśli o powołaniu do kapłaństwa i pracy duszpasterskiej padło podczas wygłoszonej nauki księdza Skiby, którą zwieńczyło ostatecznie najistotniejsze zdanie: „Mamy pełnić posługę Dobrego Pasterza, który woła swoje owce po imieniu i wyprowadza je, a kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Kapłan powinien być zawsze do dyspozycji wiernych, aby służyć Panu Bogu w pokorze, sprawować Najświętszą Ofiarę i być lekarzem dusz ludzkich.”
Po uroczystej Eucharystii, nastąpiły podziękowania i gratulacje przekazywane od przedstawicieli parafii i władz samorządowych. Na koniec, w krótkiej przemowie, wystąpił jeden z przybyłych na spotkanie Jubilatów ks. Witold Szczur, podkreślając, że upływający czas i doświadczenia w kapłańskiej drodze, wciąż uczą coraz większego zaufania do Pana Boga i coraz głębszego oddawania Mu swojego życia. Złożył on też podziękowania Ojcu Duchownemu za to, że co roku znajduje czas dla swoich kapłanów, których wprowadził na drogę bożej posługi i życzył mu wszelkiego Bożego Błogosławieństwa oraz wsparcia płynącego od Najświętszej Matki, podsumowując to słowami: „Bądź nam dalej przewodnikiem i przyjacielem na naszej kapłańskiej drodze”. Podziękowania skierował też do księdza prałata Andrzeja Szkoły, proboszcza niebockiej parafii za to, że zechciał przyjąć swoich przyjaciół kapłanów u siebie i wraz z nimi oddać się dziękczynnej modlitwie, a także władzom samorządowym, służbie liturgicznej, parafianom i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ta piękna uroczystość miała swoje zwieńczenie właśnie w Niebocku.
Ten przeżywany w naszej parafii jubileusz był nie tylko czasem wdzięczności za minione lata posługi kapłańskiej, ale także chwilą refleksji nad głębią powołania do Bożej Służby w Owczarni Pańskiej. Warto mieć ciągłą i mocną świadomość, że Kapłaństwo to niezwykłe wezwanie do niesienia Bożej Miłości, do sprawowania sakramentów i prowadzenia wiernych ku Bogu. Czasem trudno to do końca pojąć i docenić, bo jak powiedział kiedyś patron proboszczów św. Jan Maria Vianney: „Kapłaństwo jest naprawdę czymś bardzo wielkim. Kapłan zrozumie siebie dobrze dopiero w niebie. Gdybyśmy rozumieli na ziemi, czym jest kapłaństwo, umarlibyśmy nie z przejęcia, lecz z miłości. (…)” W dzisiejszym świecie, gdzie jest ogromna i stale rosnąca potrzeba duchowego przewodnictwa, kapłaństwo staje się światłem, które rozprasza ciemność codziennych trudności i prowadzi nas ku Bożej radości.
Życzymy Jubilatom, aby ich serca nadal tętniły żarliwą wiarą, a ich posługa była owocna i pełna Bożych łask.





























