
Wyrazy wdzięczności od siostry Rozalii
Drogi Księże Proboszczu, Księże Katecheto, drodzy moi Parafianie!
Ze wzruszeniem serca staję przed Wami, by Wam powiedzieć DZIĘKUJĘ.
Choć to słowo wydaje się zbyt małe, by wyrazić moją wdzięczność za Waszą miłość i wrażliwość na los dzieci trzeciego świata, wśród których dane jest mi pracować. Przez Wasze modlitwy i ofiary, Wy również macie udział w misyjnym dziele Kościoła. Często mówię dzieciom o Was, że mam takich wspaniałych Przyjaciół, którzy są dla mnie więcej jak rodzina i którzy potrafią podzielić się z nami nawet sami będąc w niedostatku.
Dzieci są bardzo wdzięczne za każdy dar i naprawdę modlą się za swoich Darczyńców, dzięki którym mogą chodzić do szkoły i do Oratorium, gdzie zdobywają wiedzę, uczą się śpiewu, muzyki, plastyki, mają różne manualne zajęcia, poznają wiele ciekawych gier i zabaw.
Największą jednak radością jest możliwość nasycenia swojego często pustego, zgłodniałego żołądka.
Dobrem otrzymanym od Was dzielimy się również z dziećmi z wiosek, które przynależą do naszej parafii, gdzie organizujemy spotkania i kolonie, oraz z dziećmi z naszego dekanatu. Czas świąteczny czciło ich na naszej misji około 500.
Często pomoc okazujemy najbiedniejszym i wielodzietnym rodzinom, gdzie dzieci nie mają zaspokojonych najważniejszych potrzeb i mieszkają nie w domach, ale nazwałabym to w norach ulepionych z gliny niegodnych człowieka. Zdarza się też, że i ratujemy życie zagrożone chorobami i brakiem higieny…
Tak więc moi Kochani, jeśli mogę nakarmić głodnych, przyodziać nagich, uleczyć chorych, to robię to z Waszą pomocą i to Wy, przez wasze ofiary i modlitwy, spełniacie tu w Balengou na zachodzie Kamerunu uczynki miłosierdzia chrześcijańskiego. To do Was odnoszą się słowa Pana Jezusa, który mówi: Byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem chory, a przyszliście do Mnie – przez posługę misjonarza, miałem poszarpane ubranie, a odzialiście mnie w godne człowieka ubranie itp… (Mt.25).
Dlatego z wiarą powtórzę za Psalmistą: „Biedak zawołał i Pan go usłyszał” (Ps. 35). Niech Pan usłyszy wołanie naszych biedaków i obficie błogosławi Wam oraz Waszym Rodzinom.
Z wdzięcznością
s. Rozalia Oleniacz ze Zgromadzenia Sióstr św. Michała Archanioła parafianka z Niebocka pracująca na Czarnym Lądzie w Kamerunie